Morska Stocznia Remontowa „Gryfia” w Szczecinie rozwija swoją działalność i dostosowuje ją do zmieniających się potrzeb rynku morskiego. Jednym z kluczowych elementów jest budowa nowego doku pływającego, co znacząco zwiększy możliwości remontowe. Stocznia rozwija współpracę z kontrahentami, dostosowując swoją ofertę do rosnącej dynamiki gospodarki morskiej, w tym sektora offshore.
„Gryfia” realizuje obecnie największą inwestycję infrastrukturalną w swojej historii. Mowa o nowym doku pływającym o nośności 24 tysięcy ton, który pozwoli stoczni obsługiwać znacznie większe jednostki niż dotychczas. Według harmonogram dok ma zostać oddany do użytku w połowie 2027 roku.
Jak podkreśla członek zarządu spółki Lech Lechmański, inwestycja znacząco zwiększy możliwości zakładu i wzmocni jego pozycję na europejskim rynku remontowym.
– Modernizacja infrastruktury została wykonana na potrzeby posadowienia nowego doku pływającego o nośności 24 tysięcy ton, który jest budowany przez stocznię Wulkan, który ma wejść do eksploatacji w lipcu 2027. Posadowienie tego doku i rozpoczęcie na nim działalności włączy stocznię Gryfia do ekstraklasy stoczni remontowych w Europie. Dzięki temu aktywu będziemy w stanie przyjmować do remontu największe statki, jakie tylko mogą zawinąć do portu Szczecin. Są to statki na przykład masowce Panamax – mówi Lech Lechmański, członek zarządu Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia.

Infrastruktura przygotowana pod nowy dok została oddana już w 2025 roku. Stocznia przygotowuje się nie tylko technicznie do przyjęcia większych jednostek. Prowadzone są rozmowy z partnerami biznesowymi, aby w pełni i jak najszybciej wykorzystać nowe możliwości.
– Infrastruktura została oddana do użytkowania w lipcu 2025 roku. W tym momencie jesteśmy w pełni gotowi i przygotowani do przyjęcia nowego doku pływającego. Rozmawiamy z armatorami, agentami, przyszłymi podwykonawcami i obecnymi podwykonawcami o zwiększeniu mocy, o przygotowaniu się do tego, żeby następnego dnia po włączeniu doku do eksploatacji dok był zapełniony dużymi statkami i dużymi remontami – podkreśla Lech Lechmański.
Już dziś Gryfia notuje duże obłożenie infrastruktury remontowej. Wraz z nadejściem sezonu wiosennego doki stoczni są wypełnione, a harmonogram prac na kolejne miesiące jest w dużej części zakontraktowany.
– Wraz z nadejściem wiosny doki w Stoczni „Gryfia” są pełne. Mamy również zabukowane statki na kolejne miesiące. Spodziewamy się dwóch dużych gazowców od dużego zachodniego armatora. W kwietniu przyjdzie do remontu również prom Epsilon należący do Euroafrica – mówi członek zarządy „Gryfia”.
Wśród stałych klientów stoczni znajdują się także polscy armatorzy, z którymi „Gryfia” współpracuje od lat.
– Przychodzą do nas statki Unibaltic, statki grupy PŻM, przychodzi PŻB i również Euroafrika – dodaje Lech Lechmański.
Obecnie stocznia koncentruje się przede wszystkim na remontach statków cywilnych, takich jak tankowce, gazowce, masowce czy promy. Jednocześnie chce rozwijać się w nowych obszarach projektów.
– Stocznia „Gryfia” obecnie skupia się głównie na remontach statków cywilnych, ale jednocześnie chcemy również powalczyć o sektor wojskowy, prowadzić remonty jednostek specjalnych – mówi członek zarządu „Gryfia”.

Istotne jest dostosować się się do zmian zachodzących na rynku morskim. Jednym z nich jest obsługa jednostek pracujących przy projektach offshore. Rozwój morskiej energetyki wiatrowej na Bałtyku oraz powstające w regionie inwestycje sprawiają, że Gryfia chce wykorzystać potencjał.
– W ostatnim czasie Stocznia „Gryfia” wyremontowała trzy jednostki norweskiego armatora. Były to tak zwane SOV, czyli Service Operation Vessels, które obsługują farmy wiatrowe na Morzu Północnym. W związku z rozwojem bardzo widocznym branży offshore w Polsce i budową kilku farm wiatrowych na Bałtyku, także z bliskością potentata na tym rynku firmy Vestas, budującej się w najbliższym sąsiedztwie fabryki Windar, bardzo liczymy na zwiększoną ilość tego typu jednostek operujących na Morzu Bałtyckim, a co za tym idzie remontujących się w Stoczni „Gryfia” – wskazuje Lechmański.
Aby zwiększyć liczbę remontowanych jednostek, spółka rozwija także współpracę międzynarodową. Jednym z elementów tej strategii jest podpisana niedawno umowa z holenderskim agentem.
– Stocznia Gryfia pozyskuje statki z całego świata. W ostatnim czasie podpisaliśmy umowę z holenderską agencją AYS Shiprepair, żeby ściągać statki i zwiększyć ilość jednostek z krajów Beneluksu – wyjaśnia członek zarządu.
Nowy dok pływający w Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” w Szczecinie ma być kolejnym krokiem w rozwoju stoczni i wzmocnieniu jej znaczenia na europejskim rynku remontowym. Inwestycja umożliwi obsługę znacznie większych statków, co może przełożyć się na wzrost liczby kontraktów i dalszy rozwój działalności w nowych branżach morskich jednostek pływających.

fot. Polska Morska
