Ceny ropy naftowej na świecie wciąż rosną. Inwestorzy zastanawiają się nad kolejnymi krokami w kierunku wznowienia rozmów pokojowych pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem, a cieśnina Ormuz jak nie działała, tak nie działa – informują maklerzy.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VI kosztowała na NYMEX w Nowym Jorku 98,68 USD – wyżej o 2,40 proc. Brent na ICE na VI jest wyceniana po 111,02 USD za baryłkę, w górę o 2,58 proc.
Inwestorzy zastanawiają się nad kolejnymi krokami w kierunku wznowienia rozmów pokojowych pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem po tym, jak w poniedziałek portal Axios podał, że Iran przedstawił Stanom Zjednoczonym propozycję ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz i zakończenia wojny, która zakłada jednak odłożenie na później amerykańsko-irańskich negocjacji nuklearnych.
Na razie prezydent USA Donald Trump i jego zespół ds. bezpieczeństwa narodowego są sceptyczni wobec irańskiej propozycji dotyczącej zakończenia wojny, zakładającej otwarcie cieśniny Ormuz i odłożenie w czasie rozmów o programie nuklearnym – podał „The Wall Street Journal”, powołując się na źródła w amerykańskiej administracji.
Donald Trump rozmawiał z doradcami o irańskiej ofercie, nie odrzucił jej, ale dał do zrozumienia, że Teheran nie negocjuje w dobrej wierze ani nie jest skłonny spełnić jego głównego żądania, dotyczącego zakończenia wzbogacania uranu i rezygnacji z dążenia do broni jądrowej.
Przedstawiciele władz USA zapowiedzieli, że Amerykanie będą nadal negocjować z Iranem, a Biały Dom w najbliższych dniach najpewniej przedstawi swoją odpowiedź i kontrpropozycje.
Prezydent USA groził powrotem do ataków na Iran, jeśli uzna, że rozmowy mające zakończyć wojnę nie przynoszą rezultatów, ale w administracji USA narasta przekonanie, że Donald Trump chce uniknąć wznowienia działań zbrojnych.
„Stany Zjednoczone nie będą negocjować za pośrednictwem mediów i wszystko, co nie zostało ogłoszone przez prezydenta Trumpa albo Biały Dom, powinno być uznane jako spekulacje” – oznajmiła rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział w poniedziałek w telewizji Fox News, że jego zdaniem Iran poważnie podchodzi do negocjacji i chce porozumienia pokojowego. Jednocześnie ocenił, że największą przeszkodą na drodze do porozumienia są podziały wewnątrz reżimu.
„Myślę, że oni poważnie chcą wydostać się z tarapatów, w których się znaleźli, Iran ma wiele problemów” – odpowiedział Rubio na pytanie, czy strona irańska poważnie podchodzi do rozmów z USA.
Zaznaczył, że Teheran mierzy się z wielkimi problemami gospodarczymi i stratami wojskowymi.
Jednocześnie ocenił, że Iran chce grać na czas, a największą przeszkodą do osiągnięcia porozumienia są wewnętrzne spory wewnątrz reżimu.
Szef dyplomacji USA zaznaczył, że Waszyngton nie pozwoli, by w ramach porozumienia Iran kontrolował tranzyt przez cieśninę Ormuz i pobierał opłaty, choć tego właśnie chce Teheran.
Irańskie media podały tymczasem, że konflikt może się zakończyć, jeśli USA zniosą blokadę morską w cieśnienie Ormuz, zgodzą się na nowe ramy prawne dla ruchu tranzytowego przez ten szlak wodny i zagwarantują, że nie zostaną podjęte żadne dalsze działania militarne przeciwko Iranowi.
„Na rynkach wciąż przeważa jednak przekonanie, że przepływy w Zatoce Perskiej zaczną się normalizować w maju i czerwcu, co pomaga utrzymać cenyropy na pewnym poziomie” – powiedziała Rebecca Babin, starsza traderka energii w CIBC Private Wealth Group. „Ale czas ucieka” – ostrzegła. „Każdy dzień zacieśnia sytuację na rynkach fizycznych ropy, zmniejsza konieczne bufory i zwiększa ryzyko bardziej przesadnych wzrostów cen surowca” – wskazała.
Fot. pexels / Źródło: PAP
