Już na początku czerwca do Polski trafią pieniądze z unijnego Krajowego Planu Odbudowy. Komisja Europejska dała zielone światło dla dwóch kolejnych wniosków o płatność, co oznacza ponad 30 miliardów złotych na inwestycje, które mają realnie wpłynąć na codzienne życie mieszkańców.
Pieniądze, które mają znaczenie
Dokładna kwota to około 30,6 mld zł, czyli 7,2 mld euro. Rząd zapowiada, że te środki zostaną skierowane tam, gdzie potrzeby są największe – do transportu, ochrony zdrowia, edukacji i cyfryzacji. W praktyce oznacza to modernizację linii kolejowych i zakup nowych pociągów, rozwój ekologicznej komunikacji miejskiej czy poprawę bezpieczeństwa w sieci.
Część pieniędzy zostanie przeznaczona na termomodernizację szkół i przedszkoli, żeby obniżyć koszty energii i poprawić komfort nauki. W planach jest również zwiększenie dostępu do szybkiego internetu w miejscach, gdzie wciąż jest to problemem. Nie zabraknie wsparcia dla służby zdrowia: od cyfryzacji usług po modernizację szpitali kardiologicznych i onkologicznych oraz doposażenie uczelni medycznych.
Część większego planu
Znaczne środki popłyną w kierunku energetyki, w tym rozwoju sieci przesyłowych i technologii wodorowych, które mają odegrać ważną rolę w transformacji energetycznej.
To jednak nie koniec. W tym roku Polska planuje złożyć jeszcze dwa wnioski o pieniądze z KPO. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w 2026 roku łączna kwota wsparcia sięgnie około 100 miliardów złotych.
Dotychczas w ramach programu podpisano już ponad milion umów o wartości blisko 210 miliardów złotych, co stanowi 87 procent całego budżetu przewidzianego dla Polski. Z tej kwoty ponad 98 miliardów to bezzwrotne dotacje, a ponad 111 miliardów – środki pożyczkowe.
Fot. pixabay
