Polski Portal Morski
  • Porty i Stocznie
  • Technologie i Edukacja
  • Offshore
  • Historia
  • Bezpieczeństwo
  • Turystyka i Środowisko
Polski Portal Morski
  • Home
  • Artykuł Sponsorowany
  • Polska Żegluga Morska na progu 75-lecia
Artykuł Sponsorowany Aktualności Ważne

Polska Żegluga Morska na progu 75-lecia

Przez Paulina Ledzinska13 listopada 202513 listopada 2025

W styczniu 2026 roku, Polska Żegluga Morska będzie obchodzić swoje 75-lecie. Początki działalności przedsiębiorstwa były bardzo trudne. Firma opierała się na flocie przedwojennej, która szczęśliwie przetrwała zawieruchę wojenną oraz nowobudowanych parowcach, wśród których znalazł się m.in. s/s „Sołdek”. Także kadry armatora trzeba było tworzyć praktycznie od zera. Szkoły morskie dopiero rozpoczynały swoją działalność, więc większość marynarzy pracujących na statkach, pochodziła z kadr przedwojennych i jeszcze niedawno pływała w atlantyckich konwojach.   

Polska Żegluga Morska rozpoczęła działalność 2 stycznia 1951 r. Zatrudniony w PŻM personel lądowy pochodził ze szczecińskiego oddziału przedwojennego armatora Gdynia America Line, natomiast flota została przejęta z także przedwojennych : Żeglugi Polskiej i Polbrytu. Było to 11 statków w eksploatacji, o łącznej nośności 27 tys. DWT, cztery jednostki w budowie i kilka jednostek obcych bander pływających dotychczas w czarterze Żeglugi Polskiej. 

Wśród przejętych statków znalazły się cztery „francuzy”, czyli parowce wybudowane w 1926 r. w stoczniach francuskich, NAROCZ – zbudowany w 1915 r., niewielki poniemiecki kabotażowiec NAREW, cztery nowe rudowęglowce serii B30 ze Stoczni Gdańskiej – SOŁDEK, BRYGADA MAKOWSKIEGO, JEDNOŚĆ ROBOTNICZA i PSTROWSKI, oraz drobnicowiec z ładowniami chłodzonymi LECH.

Zadaniem PŻM była obsługa statkami własnymi i czarterowanymi linii regularnych łączących Szczecin z portami Europy Zachodniej: linia Szczecin – Hamburg – Rotterdam – Antwerpia, linia Szczecin – Sztokholm, i linia Szczecin – Londyn – Le Havre, a także eksploatacja statków w żegludze nieregularnej o zasięgu europejskim. 

Pod koniec 1951 r. Polska Żegluga Morska zatrudniała łącznie 590 osób, w tym 197 pracowników lądowych oraz 393 marynarzy. Do 1955 r. liczba zatrudnionych wzrosła do 1283 osób, w tym 1033 oficerów i marynarzy oraz 250 pracowników lądowych. Pierwszym kierownikiem PŻM, co odpowiadało późniejszemu stanowisku dyrektora naczelnego, był Izydor Dryżał, którego po trzech miesiącach zastąpił Adam Kupryński, a w lipcu 1952 r. stanowisko to objął Marian Gronowicz.

Jeden z tzw. „francuzów”, czyli s/s „Poznań”, kupiony w jednej ze stoczni francuskich w 1926 roku przez ministra Eugeniusza Kwiatkowskiego. We flocie PŻM pływał do 1962 roku.

Armator rozpoczął działalność w niezwykle trudnych warunkach : z przestarzałymi statkami, z pojawiającymi się od początku brakami w zatrudnieniu, zawężeniem działalności głównie do trampingu, mocno krytykowanego wówczas jako nieefektywny sposób prowadzenia żeglugi, wciąż zniszczonym portem szczecińskim jako bazą eksploatacji i w atmosferze ogólnej niepewności, czy Polskę stać na to, aby rozwijać własne przedsiębiorstwa żeglugowe.

W sytuacji, gdy brakowało dewiz na zakupy zagraniczne a polskie stocznie dopiero uczyły się budowania statków, przedsiębiorstwo zmuszone było do szukania na rynkach światowych jednostek używanych. W zakupach pośredniczyła Centrala Morska Eksportowo-Importowa Centromor, a decyzje podejmowane były centralnie, na szczeblu ministerialnym. Koszty zakupu starano się minimalizować, co skutkowało wielokrotnie nabywaniem jednostek nieodpowiednich i w złym stanie technicznym. 

W pierwszych latach istnienia statki Polskiej Żeglugi Morskiej pływały w relacjach bliskiego i średniego zasięgu, koncentrując się głównie na Bałtyku i Morzu Północnym, sporadycznie zawijając do portów Morza Śródziemnego. W ciągu pierwszych pięciu lat 80% wszystkich przewozów stanowił wysyłany za granicę węgiel i sprowadzana dla polskich hut ruda żelaza. Peżetemowskie trampy woziły węgiel do Szwecji, Danii, Finlandii, Niemiec, Francji, Włoch, Anglii i Portugalii. Natomiast rudę sprowadzano z portów szwedzkich i norweskich. W 1951 r. flota armatora przewiozła 800 tys. ton ładunków, ale do 1955 r. przewozy wzrosły do 1,5 mln ton.

PŻM dysponowała w pierwszej połowie lat 50. ubiegłego wieku flotą złożoną w większości ze statków starych, parowców, pływających z prędkością nie przekraczającą 10 węzłów. Warunki pracy marynarzy były trudne. Tłokowe maszyny parowe,  pracowały cicho, ale w maszynowni a szczególnie w kotłowni było bardzo gorąco. Kotły były opalane węglem. Dobowe zużycie węgla wynosiło na SOŁDKU około 20 ton, a w niesprzyjających warunkach nawet dwa razy tyle. W ciągu czterech godzin wachty palacz wrzucał do kotła dziewięćset łopat węgla. Nie było zmechanizowanego transportu paliwa – trymerzy wozili taczkami węgiel z zasobni bunkrowej w pobliże kotła. 

W latach 50. Praca na statkach była bardzo ciężka. Nie było mechanicznych luk ładowni a ładunek przykrywano grubymi deskami i brezentem.

Na bardzo już starych „francuzach” były drewniane bomy, łańcuchowy napęd urządzenia sterowego, jeden agregat prądotwórczy o niewielkiej mocy 7,5 kW. Powszechnie używano lamp naftowych i karbidowych oświetlenia statku w nocy. Żaden ze statków nie miał radaru, większość nie miała chłodni prowiantowych i np. KOŁOBRZEG, wypływając w rejs do Hajfy, zabierał ze sobą „żywy prowiant” – świnie, barany, kury. Na innych statkach zapasy mięsa wisiały na masztach jak w czasach żaglowców. Kambuz najczęściej umieszczony był na śródokręciu, podczas gdy załoga mieszkała w wieloosobowych pomieszczeniach na rufie – posiłki, nawet w czasie sztormu, należało donieść na rufę przez otwarty pokład. Do łaźni – w kabinach nie było łazienek – pompowano wodę z maszynowni tylko o określonej godzinie. 

Luki ładowni zamykane były plankami, czyli deskami, kładzionymi na szersztokach (rozpornicach) i pokrywane brezentem, który uszczelniało się klinami wbijanymi pod krawędź zrębnicy lukowej. Nowoczesne – na owe czasy – były zamknięcia luków na statkach serii B30 : stalowe pokrywy luków podnoszono i opuszczano za pomocą windy parowej. Pomimo korzystania z usług własnych Warsztatów Okrętowych PŻM, na których ciążyła odpowiedzialność za utrzymanie gotowości technicznej statków, nie było wystarczającego zaplecza remontowego, brak było materiałów, narzędzi i części zamiennych. Przestoje statków, które skierowano do remontu, trwały miesiącami.

Standardy pływania zmieniły się dopiero w latach 60. XX w. wraz z wejściem do eksploatacji nowoczesnej – jak na owe czasy – floty. Dziś już nikt nie pamięta, jak wyglądała praca na parowcach, a przez siedem i pół dekady flota Polskiej Żeglugi Morskiej zmieniła się nie do poznania. Także ludzie są już inni. Kiedyś na statkach pływało nawet pięćdziesiąt osób a wszyscy spędzali każdą wolną chwilę wspólnie w mesie. Dziś załogi zredukowane są do dwudziestu osób. Coraz mniej jest też polskich marynarzy. Praca na morzu nie budzi już takich emocji i zainteresowania jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu. 

Fot. główne: Słynny s/s „Sołdek” pływał we flocie PŻM od początku działalności armatora aż do końca 1980 roku.

zdjęcia: Polska Żegluga Morska

75-lecieHistoriajubileuszpolska morskapolska żegluga morskapoznańPŻMSołdek
Poprzednia Informacja
Czy istnieje tajny raport w sprawie katastrofy Heweliusza? Autor książki nie pozostawia złudzeń
Następna Informacja
Pierwsze turbiny z polskimi gondolami na farmie wiatrowej Baltic Power

Zobacz podobne

Kapitan Baranowski zakończył pierwszy etap swojej podróży

Paulina Ledzinska12 grudnia 202512 grudnia 2025

Awaria pod Schwedt: wyciek ropy tuż przy polskiej granicy

LK12 grudnia 202512 grudnia 2025

Politechnika Morska uruchomiła supernowoczesny budynek dla mechatroników i automatyków

Paulina Ledzinska12 grudnia 202512 grudnia 2025

Zostaw komentarz Anuluj odpowiedź

Ostatnie wpisy

  • Kapitan Baranowski zakończył pierwszy etap swojej podróży
  • Awaria pod Schwedt: wyciek ropy tuż przy polskiej granicy
  • Politechnika Morska uruchomiła supernowoczesny budynek dla mechatroników i automatyków
  • 105. lat Uniwersytetu Morskiego w Gdyni
  • Offshore pilnie szuka rąk do pracy. „Branża rośnie szybciej, niż rynek jest w stanie dostarczyć kadr”

Najnowsze komentarze

  • marynarz - Marynarze ze statku „Oceania” protestują. Oczekują umów o pracę
  • Paulina - 60,2 mld złotych na budowę pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce
  • Skok Magika - Statek za 300 milionów złotych. Oto wymarzony następca Daru Młodzieży [WYWIAD]
  • Paweł - Pogłębienie toru wodnego do portu w Elblągu staje się faktem
  • Z Peerelu - Zimowy rejs szkoleniowy ORP Wodnik – podchorążowie AMW doskonalą umiejętności na morzu

Forum Ekspertów

Bałtyk pod presją napięć. Gospodarka, bezpieczeństwo i odporność regionu w obliczu nowych...

Paulina Ledzinska8 grudnia 20258 grudnia 2025
8 grudnia 20258 grudnia 20250

Bałtyk, euro i miliardowe inwestycje. Liderzy gospodarki o...

Paulina Ledzinska28 listopada 202528 listopada 2025
28 listopada 202528 listopada 20250

Baltic Economic Congress na zdjęciach [GALERIA]

Paulina Ledzinska26 listopada 202526 listopada 2025
26 listopada 202526 listopada 20250

Szczecin stolicą bałtyckiej gospodarki: Baltic Economic Congress 2025

LK25 listopada 202525 listopada 2025
25 listopada 202525 listopada 20250

Spotkanie ekspertów: „Bezpieczeństwo transportu intermodalnego — szanse i...

LK16 listopada 202516 listopada 2025
16 listopada 202516 listopada 20250

Newsletter

Dołącz do naszego newslettera i otrzymuj najważniejsze informacje na bieżąco!

Polski Portal Morski
FacebookTwitterInstagramYoutube
  • Porty i Stocznie
  • Technologie i Edukacja
  • Offshore
  • Historia
  • Bezpieczeństwo
  • Turystyka i Środowisko
logo
O nas
Polska Morska - to nowy polski portal morski, poświęcony morzu oraz gospodarce morskiej. To również nazwa nawiązująca do pięknej i historycznej wizji Rzeczypospolitej aktywnej oraz morskiej.

Regulamin Portalu Polska Morska
Skontaktuj się z nami: redakcja@polskamorska.pl
Odwiedź nas!
FacebookTwitterInstagramYoutube
poz. 1189 w krajowym rejestrze dzienników i czasopism, ISSN 3072-0192

Zamieszczone na stronach internetowych portalu polska-morska.pl vel polskamorska.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” objęte są ochroną polskiego i międzynarodowego prawa własności intelektualnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie tych materiałów, w tym w celu eksploracji tekstów i danych, jest zabronione.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoją wygodę. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej

Polityka prywatności i plików cookie