Polski Portal Morski
  • Porty i Stocznie
  • Technologie i Edukacja
  • Offshore
  • Historia
  • Bezpieczeństwo
  • Turystyka i Środowisko
Polski Portal Morski
  • Home
  • Aktualności
  • Szef Biura Polskiego w Tajpej: Polska musi się mocniej związać z rejonem Indo-Pacyfiku
Aktualności Ważne

Szef Biura Polskiego w Tajpej: Polska musi się mocniej związać z rejonem Indo-Pacyfiku

Przez Paulina Ledzinska13 lipca 202513 lipca 2025

Polska musi się mocniej związać z rejonem Indo-Pacyfiku; to tam zachodzi najwięcej procesów o istotnym wpływie na porządek ekonomiczny i polityczny świata – powiedział PAP dyrektor Biura Polskiego w Tajpej Cyryl Kozaczewski.

PAP: Czwarty rok pełni Pan funkcję dyrektora Biura Polskiego w Tajpej. Jak Pan postrzega Tajwan?

Cyryl Kozaczewski: To jedno z najciekawszych miejsc na świecie, zarówno pod względem ekonomicznym, jak i geopolitycznym. Tu zbiegają się przede wszystkim interesy wielu istotnych aktorów globalnego rynku nowych technologii.

Tajwan trochę niepostrzeżenie, nawet dla siebie, do wybuchu epidemii COVID stał się jednym z najważniejszych ogniw globalnej gospodarki. Stało się tak za sprawą kilkudziesięcioletniego już zaangażowania w budowę infrastruktury wysokiej technologii, w poszukiwaniu nowych rozwiązań w dziedzinach, które będą miały kluczowe znaczenie z punktu widzenia przyszłych kierunków rozwoju cywilizacji.

Zatrzymanie łańcuchów produkcji i dostaw podczas niedawnej globalnej epidemii spowodowało, że wiele krajów i przemysłów zostało odciętych od kluczowego składnika decydującego o wielkoskalowej produkcji urządzeń zawierających komponenty elektroniczne, czyli półprzewodników.

Globalny rozwój technologii zależy – i będzie bardziej, coraz bardziej zależeć – od rynku półprzewodników. W każdym razie dopóty, dopóki postęp technologiczny nie wskaże nowego kierunku, to właśnie one będą kluczowym składnikiem naszego ekosystemu gospodarczego, a tempo jego wzrostowi będzie nadawał rozwój sztucznej inteligencji, która ma coraz szersze zastosowanie i jest coraz powszechniej dostępna.

PAP: Dlaczego Tajwan przoduje w produkcji półprzewodników?

C.K.: Ze względu na wypracowanie modelu łańcuchów produkcji w oparciu o parki naukowo-technologiczne, które są kręgosłupem funkcjonowania całej gospodarki – nie tylko tajwańskiej, ale także światowej. W tej chwili jest ich na samej wyspie już kilkanaście i stanowią one wizytówkę zaawansowania technologicznego Tajwanu i jednocześnie są jego siłą napędową.

PAP: Czym są zatem parki naukowo-technologiczne?

C.K.: Parki technologiczne to przede wszystkim recepta na udany mariaż nauki z biznesem. Są to organizmy urbanistyczne z pełną infrastrukturą produkcyjno-mieszkalno-usługowo-rekreacyjną budowane w pobliżu miast, w których naukowcy i firmy mają do dyspozycji nowoczesne laboratoria i centra badawcze. Są one często częścią kampusów uniwersyteckich kształcących w środowisku produkcyjno-naukowym adeptów sektora wysokich technologii. Należy przy tym zaznaczyć, że parki technologiczne to przy okazji prawdziwe parki, z mnóstwem drzew, roślinności i towarzyszącej jej fauny. Wśród tej właśnie masy zieleni ukrywają się szkoły, laboratoria, pracownie badawcze oraz domy mieszkalne, kina, restauracje, boiska i inne obiekty użyteczności publicznej. To doskonałe miejsca do spotkań i pracy ludzi kreatywnych, poszukujących nowych rozwiązań naukowych i komercyjnych. Tym samym dziś z projektu, który miał być sposobem na planowe uprzemysłowienie wyspy, wyrósł globalny biznes, a wartość akcji niektórych firm w parkach technologicznych, które zaczynały jako ówczesne start-upy, skoczyła z kilku do kilku tysięcy dolarów za sztukę.

PAP: Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że parki naukowo-technologiczne to takie miejsca zabaw dla genialnych dorosłych.

C.K.: Po części tak właśnie jest. Zabawa polega na nieustannym dialogu: „Posłuchaj, pracuję właśnie nad takim a takim projektem naukowym, idziemy w tym a tym kierunku”. „Świetnie, my robimy właśnie to i to, i twoje rozwiązanie może nam bardzo pomóc w naszej produkcji. Chętnie je kupimy lub kupimy je, jeśli osiągniesz takie a takie rezultaty”. Co ważne, w parkach rozmawiają ze sobą nie tylko Tajwańczycy, ale także przedstawiciele innych światowych gigantów, między którymi na co dzień toczy się przecież ostra rywalizacja.

PAP: Trudno to pojąć.

C.K.: Łatwo, jeśli zrozumiemy, że rywalizacja odbywa się tylko w pewnych przestrzeniach, tam, gdzie dochodzi do walki o zajęcie wysokiej pozycji na rynku. Natomiast na wielu innych płaszczyznach firmy te łączą siły po to, żeby wyprodukować jak najlepszy produkt. Weźmy jako przykład znaną firmę produkującą elektronikę użytkową, która walczy o sprzedaż jak największej liczby telefonów komórkowych czy komputerów. Potrzebuje ona jednak, żeby ktoś wyprodukował części do nich, bo nie chce inwestować nadmiernie w rozwój swojego zaplecza badawczego. Będzie ona zatem szukała partnera, a raczej partnerów, którzy zechcą i mogą podjąć się takiej produkcji. Ci sami partnerzy mogą jednak produkować podobne lub wręcz te same elementy dla innych rywalizujących z nią firm. Zajmujące setki hektarów parki naukowo-technologiczne oferują ogromny potencjał dla takich transakcji i platform współpracy. I tak wokół najbardziej znanej tajwańskiej firmy produkcji półprzewodników Taiwan Semiconductor Manufacturing Company Limited (TSMC), ulokowane są inne firmy, które dostarczają jej unikalnych składników potrzebnych do ich wytwarzania. Są także firmy, które projektują jej produkty, oraz takie, które je następnie testują. Bliskość tych firm w ramach parków technologicznych jest jednym z istotnych warunków niezawodnego i efektywnego funkcjonowania tzw. łańcuchów produkcji, w tym przypadku – produkcji półprzewodników.

PAP: Znamy z polskiej nomenklatury pojęcie stref ekonomicznych, grupujących na jakimś obszarze firmy pracujące w tej samej lub w różnorodnych branżach. Czy można je porównać z parkami technologicznymi?

C.K.: Nie do końca. Strefy ekonomiczne w Polsce zapewniają, z pewnymi wyjątkami, jedynie produkcję, natomiast parki naukowo-technologiczne opierają się na wiedzy, kształcą także przyszłych adeptów danej dziedziny, formują zaplecze naukowe po to, żeby osiągnąć najwyższą efektywność i konkurencyjność produkcyjną. Generują również silniejsze zaangażowanie społeczne i emocjonalne w powodzenie procesu technologiczno-produkcyjnego. Odpowiadają zatem także na zapotrzebowanie pozaprodukcyjne.

PAP: O tym, że Tajwan będzie się rozwijał, inwestując w nowe technologie, postanowiono w 1974 r., od tego czasu wyspa nie zboczyła z tej ścieżki. Czy Pana zdaniem moglibyśmy skopiować niektóre rozwiązania przyjęte przez Tajpej, jak chociażby omawiane parki technologiczne?

C.K.: Polacy mają dużą zdolność adaptacji. Wielokrotnie udowadniają, że tam, gdzie następuje jakiś deficyt, są w stanie go z powodzeniem uzupełniać. Na obecnym etapie, mimo dobrych wyników gospodarczych, utrzymanie wysokiego tempa rozwoju jest naszym być albo nie być, więc czerpanie rozwiązań od najlepszych w tej dziedzinie jest koniecznością. Zwłaszcza że w znacznej mierze nasza gospodarka wykorzystuje wysokie technologie, ale nie jest w dostatecznym stopniu oparta na ich produkcji. Jeśli nie rozbudujemy tych ważnych kompetencji, pozostaniemy konsumentami, a nie wytwórcami wysokich technologii, co będzie z czasem pogłębiającym się trendem, a na końcu będzie oznaczać uzależnienie się od zewnętrznych ich źródeł. Strumienie wysokich technologii płyną m.in. przez Tajwan i należy zrobić wszystko – a mamy po temu wszelkie atuty – aby objęły także nasz region. Można to zrobić m.in. poprzez przyciągnięcie tajwańskich inwestycji, tak jak robi to obecnie np. Japonia, budując wspólnie z nimi zakłady w Kumamoto, czy też Stany Zjednoczone, robiąc to samo w Arizonie. Organizując parki naukowo-technologiczne u nas, w miejscu o tak bogatym rezerwuarze przedstawicieli świata nauki, nasi studenci i badacze będą mieli szansę, wspierani przez swoich azjatyckich kolegów, współtworzyć nowoczesne rozwiązania, dzięki którym staniemy się w większym wymiarze uczestnikiem dużych strumieni nie tylko przepływu czy produkcji wysokotechnologicznych, ale także kapitałowych oraz, przede wszystkim, wiedzy.

PAP: Same osiągnięcia naukowe nie wystarczą, jeżeli nie będą miały finansowania.

C.K. Zaryzykuję stwierdzenie, że nauka sfinansuje się sama, jeśli pozwolimy jej na ten mariaż, na dialog z biznesem. Finansowaniu mogą, wzorem tajwańskim, podlegać fundamenty organizacyjne i ramy funkcjonowania szerszej infrastruktury badawczo-biznesowej. Narzuciliśmy sobie świadomie ambitne tempo rozwoju, ale żeby je utrzymać, musimy wybrać odpowiednich partnerów biznesowych i odpowiednie rozwiązania.

PAP: Uważa Pan, że jeśli wybierzemy Tajwańczyków na partnerów, pójdzie nam lepiej niż na przykład z Japończykami albo z Koreą Południową?

C.K.: Pójdzie nam dobrze, jeśli znajdziemy odpowiednią receptę na współpracę ze wszystkimi. Jestem przy tym przekonany, że Polska – ba, cała Europa Środkowa – musi się mocniej związać z rejonem Indo-Pacyfiku. To tam zachodzi najwięcej procesów mających istotny wpływ na to, jak kształtuje się porządek ekonomiczny i polityczny świata. Rejon Indo-Pacyfiku jest dziś, w mojej ocenie, przede wszystkim epicentrum dynamiki przemian technologicznych i obecność na nim, a co za tym idzie – przyciąganie tej dynamiki do Polski – jest ważnym instrumentem wzmacniania naszego tempa rozwoju gospodarczego.

***

Od 2018 r., kiedy Polska i Tajwan podpisały memorandum na temat inwestycji, nakłady Tajwanu w Polsce wzrosły o 270 proc., a Polski w Tajwanie o 103 proc. Po podpisaniu memorandum o współpracy handlowej Polska między 2023 a 2024 r. zanotowała wzrost handlu o 13,5 proc. – poinformowała na początku lipca wiceministra gospodarki Tajwanu Cynthia Kiang.

Jak podaje Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, w 2024 r. łączny obrót handlowy między Polską a Tajwanem wyniósł około 1,8 mld USD, przy eksporcie z Polski osiągającym 1,6 mld USD i imporcie na poziomie 0,4 mld USD. Po stronie eksportu dominują maszyny, urządzenia elektroniczne oraz produkty rolno-spożywcze – każda z tych kategorii stanowi ok. 18 proc. polskiego eksportu na Tajwan.

Import obejmuje głównie panele LCD i półprzewodniki, które stanowią około 60 proc. wartości zakupów.

Tajwańskie firmy zainwestowały w Polsce dotąd ok. 100 mln USD (skumulowane), tworząc ponad 3 tys. miejsc pracy. Polska de facto nie inwestuje na Tajwanie.

źródło: PAP / fot: ilustracyjne, envato.elements

Indo-Pacyfikpacyfikpolska morskaTajpejTajwantechnologie
Poprzednia Informacja
Szczecinianie świętują „Stulecie Jeziora Szmaragdowego”
Następna Informacja
Polska stolicą żeglarstwa. Gdynia Sailing Days 2025 [ZDJĘCIA]

Zobacz podobne

Nowoczesny elektryczny tramwaj wodny rusza na Zatokę Pucką [ZDJĘCIA]

DC23 kwietnia 202623 kwietnia 2026

Inwestycja, która zmieni miasto: Kolejny odcinek Zachodniej Obwodnicy Szczecina z umową

LK23 kwietnia 202623 kwietnia 2026

Luksusowy katamaran z Gdańska jako pływająca galeria sztuki

Paulina Ledzinska23 kwietnia 202623 kwietnia 2026

Zostaw komentarz Anuluj odpowiedź

Ostatnie wpisy

  • Nowoczesny elektryczny tramwaj wodny rusza na Zatokę Pucką [ZDJĘCIA]
  • Inwestycja, która zmieni miasto: Kolejny odcinek Zachodniej Obwodnicy Szczecina z umową
  • Luksusowy katamaran z Gdańska jako pływająca galeria sztuki
  • Udane wodowanie drugiego modułu doku dla MSR „Gryfia” [ZDJĘCIA]
  • Rekordowa EBITDA i rosnące inwestycje, czyli podsumowanie wyników roku 2025 dla PGE

Najnowsze komentarze

  • marynarz - Marynarze ze statku „Oceania” protestują. Oczekują umów o pracę
  • Paulina - 60,2 mld złotych na budowę pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce
  • Skok Magika - Statek za 300 milionów złotych. Oto wymarzony następca Daru Młodzieży [WYWIAD]
  • Paweł - Pogłębienie toru wodnego do portu w Elblągu staje się faktem
  • Z Peerelu - Zimowy rejs szkoleniowy ORP Wodnik – podchorążowie AMW doskonalą umiejętności na morzu

Forum Ekspertów

To wydarzenie, które wychodzi poza mury teatru. Ponownie zorganizujemy relację z Kongresu...

LK17 kwietnia 202617 kwietnia 2026
17 kwietnia 202617 kwietnia 20260

Transport w centrum zmian: FRACHT 2026 zapowiada ważne...

LK23 marca 202623 marca 2026
23 marca 202623 marca 20260

Cyfrowe bezpieczeństwo Bałtyku: W Gdyni spotkają się eksperci...

LK16 marca 202616 marca 2026
16 marca 202616 marca 20260

Kto naprawdę odpowiada za bezpieczeństwo statków? Kulisy przepisów...

LK16 marca 202616 marca 2026
16 marca 202616 marca 20260

Tego w Polsce jeszcze nie było. Debata o...

BC12 marca 202612 marca 2026
12 marca 202612 marca 20260

Newsletter

Dołącz do naszego newslettera i otrzymuj najważniejsze informacje na bieżąco!

Polski Portal Morski
FacebookTwitterInstagramYoutube
  • Porty i Stocznie
  • Technologie i Edukacja
  • Offshore
  • Historia
  • Bezpieczeństwo
  • Turystyka i Środowisko
logo
O nas
Polska Morska - to nowy polski portal morski, poświęcony morzu oraz gospodarce morskiej. To również nazwa nawiązująca do pięknej i historycznej wizji Rzeczypospolitej aktywnej oraz morskiej.

Regulamin Portalu Polska Morska
Skontaktuj się z nami: redakcja@polskamorska.pl
Odwiedź nas!
FacebookTwitterInstagramYoutube
poz. 1189 w krajowym rejestrze dzienników i czasopism, ISSN 3072-0192

Zamieszczone na stronach internetowych portalu polska-morska.pl vel polskamorska.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” objęte są ochroną polskiego i międzynarodowego prawa własności intelektualnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie tych materiałów, w tym w celu eksploracji tekstów i danych, jest zabronione.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoją wygodę. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej

Polityka prywatności i plików cookie