Polski Portal Morski
  • Porty i Stocznie
  • Technologie i Edukacja
  • Offshore
  • Historia
  • Bezpieczeństwo
  • Turystyka i Środowisko
Polski Portal Morski
  • Home
  • Aktualności
  • Ekolog morski: tworzenie rezerwatów dla fok na polskich wodach nie ma sensu
Aktualności Środowisko Ważne

Ekolog morski: tworzenie rezerwatów dla fok na polskich wodach nie ma sensu

Przez DC13 marca 2025

Foki u polskich wybrzeży nie stanowią stałej populacji – przypływają jedynie, by odpocząć na mieliznach i skorzystać z łatwego dostępu do pożywienia – powiedział PAP ekolog morski, prof. Jan Marcin Węsławski. Dlatego – jego zdaniem – propozycje tworzenia rezerwatów dla fok na polskich wodach nie mają sensu.

Obecnie w Bałtyku żyją na stałe trzy gatunki fok. „Wszystkie one napłynęły do nas z innych wód. 11 tys. lat historii Bałtyku to bowiem za krótki czas, żeby mógł powstać jakiś własny, lokalny gatunek. W związku z czym wszystko, co żyje w tym morzu, jest pochodną tego, co znajduje się w Północnym Atlantyku” – powiedział PAP prof. Jan Marcin Węsławski, ekolog morza, dyrektor Instytutu Oceanologii PAN.

Pierwszym zamieszkującym dzisiejszy Bałtyk gatunkiem foki, jednocześnie najmniej licznym, jest foka pospolita. Bardzo lubi wylegiwać się na skałach, szczególnie w zachodniej części morza, czyli na wybrzeżach szwedzkich, duńskich i norweskich.

Druga pod względem liczebności jest najmniejsza z bałtyckich fok, czyli nerpa (foka obrączkowana). „Można powiedzieć, że jest ona reliktem zimnego okresu w dziejach Bałtyku. Dlatego też żyje w północnej części morza, głównie w zatoce Botnickiej i zatoce Fińskiej, a jej cechą charakterystyczną jest to, że może się rozmnażać wyłącznie na lodzie” – powiedział rozmówca PAP.

W pewnym momencie dziejów do Bałtyku przybyły także foki szare. To największy i najliczniejszy gatunek tutejszych fok. O ile przedstawicieli dwóch pozostałych jest dość mało – nerpy parę tysięcy sztuk, foki pospolitej – ledwie 600-700 osobników, o tyle foka szara osiągnęła niewątpliwy sukces ekologiczny. „Być może dlatego, że jest największa i bez litości +odsunęła od stołu+ mniejsze gatunki. Ostatecznie doprowadziła do tego, że na początku XX w. jej populacja była szacowana na ponad 100 tys. sztuk” – zaznaczył prof. Węsławski.

„Tłuste lata” fok nie szły jednak w parze z zadowoleniem rybaków. Powołana w 1902 r. Międzynarodowa Rada Badań Morza (ICES) uznała je za główne szkodniki rybołówstwa i zezwoliła na intensywne polowania na te zwierzęta.

Jak powiedział naukowiec, z perspektywy czasu wiadomo, że nie były to działania w pełni uzasadnione. „Rybacy byli wtedy nastawieni przede wszystkim na połowy dorsza, podczas gdy foka szara żywi się właściwie wyłącznie śledziem, trochę szprotem. Oczywiście konflikty z rybakami się zdarzały, bo foka to zwierzę bardzo mądre, o inteligencji psa, i kiedy widzi rybę uwięzioną w sieci, chętnie po nią sięga. Ale wystarczyłoby odstraszać je małym kosztem od łowisk, zamiast masowo odstrzeliwać” – podkreślił prof. Węsławski.

W latach 60. i 70. XX wieku Bałtyk doświadczył największego w historii kryzysu środowiskowego, spowodowanego niekontrolowanym zrzucaniem do wód morskich różnego rodzaju zanieczyszczeń. Ostatecznie populacja foki szarej z początkowych 100 tys. zmniejszyła się do 3-4 tys. osobników.

Zwierzęta, które przetrwały, były tak nieliczne, że przez wiele lat nie wypuszczały się poza kilka północno-wschodnich obszarów Morza Bałtyckiego. W tym czasie na wodach polskich nie pojawiały się w ogóle. Dopiero w latach 80. XX w. zapoczątkowano szeroko zakrojone działania ochronne, w efekcie których Bałtyk zaczął się stopniowo oczyszczać. „Wprowadzono też ochronę dużych drapieżników, co pozwoliło odbudować populację fok. W Szwecji i Finlandii zwierzęta te zaczęto nawet sztucznie dokarmiać. Dziś populacja bałtyckiej foki szarej liczy ok. 30 tys. sztuk” – powiedział ekolog z PAN.

Odrodzenie populacji poskutkowało tym, że foki zaczęły schodzić ze swojego matecznika, czyli archipelagów wysp szwedzkich i fińskich, i zapuszczać się w inne regiony morza. W związku z tym od czasu do czasu zaczęły pojawiać się także na polskich plażach.

„Jednak pamiętajmy, że bywają tu tylko gościnnie. Polska nie ma własnej populacji fok, ponieważ nasze wybrzeże zupełnie nie nadaje się na miejsce ich stałego bytowania i nie mogą się tu rozmnażać. Natomiast rzeczywiście przypływają do nas z Estonii, Finlandii i Szwecji, szczególnie do ujścia Wisły, ponieważ znajdują się tam piaszczyste mielizny, na których one chętnie odpoczywają i polują, nie niepokojone przez człowieka” – podkreśli prof. Węsławski.

Niestety częstsze odwiedziny fok spowodowały kolejny konflikt ze środowiskiem rybackim. Zdaniem profesora postulowany przez nie (i wpierany przez niektórych polityków) odstrzał tych drapieżników mija się jednak z celem. „Takie działanie może być skuteczne jedynie wobec zwierząt rezydujących, czyli żyjących dziś na stałe. U nas nie ma to sensu, odstrzał nie rozwiązałby problemu” – powiedział.

Zamiast tego on i inni naukowcy proponują bardziej racjonalne metody, czyli stosowanie odstraszaczy fok oraz wprowadzenie systemu rekompensat dla rybaków. „Jednym ze skutecznych rozwiązań jest stosowanie nowoczesnych metod połowu, takich jak klatki na dorsze, które uniemożliwiają fokom wyjadanie ryb z sieci. Skuteczne są także urządzenia akustyczne odstraszające drapieżniki oraz mechaniczne bariery w sieciach. Nawet pozostawienie łodzi rybackiej przy łowisku skutecznie zniechęci fokę do częstowania się rybami” – wymienił ekspert.

Druga rzecz, która pomogłaby rozwiązać konflikt, to zmiana przepisów dotyczących wypłat dla osób poszkodowanych przez foki. „Ogólne straty ekonomiczne dla rybaków w ujściu Wisły nie są bardzo znaczące – sięgają 300-400 tys. zł rocznie, czyli niewiele w porównaniu do np. strat dla rolników powodowanych przez bobry. Do tego zgodnie z przepisami za wszelkie straty wyrządzane przez gatunki chronione odpowiada państwo, które powinno wypłacać odszkodowania pokrzywdzonym. Niestety tutaj pojawia się problem natury prawnej, ponieważ polityka rybacka UE mówi, że ryba należy do rybaka dopiero, gdy wyciągnie ją z sieci i załaduje na łódź. Wobec tego ryba w sieci, zjedzona przez fokę, odszkodowaniu nie podlega” – wytłumaczył prof. Węsławski.

W jego opinii przepis ten – dla dobra i fok, i ludzi – powinien zostać zmieniony.

Niektóre organizacje związane z ochroną przyrody głoszą m.in. hasło „Oddajcie fokom ich dom”, postulując wydzielanie na polskim wybrzeżu stref wyłącznie dla fok, z zakazem wstępu dla ludzi.

„To chybiony i szkodliwy pomysł, krytykowany przez środowisko naukowe. Po pierwsze dlatego, że foki nie mają najmniejszej ochoty odpoczywać na naszych plażach; nigdy nie były one ich domem. Interesują je wyłącznie mielizny w pobliżu sieci rybackich. Po drugie – takie postulaty antagonizują rybaków względem zwierząt” – podkreślił rozmówca PAP.

Przypomniał, że w odpowiedzi na tego typu kampanie rybakom zaczęto nagle blokować możliwość stawiania sieci tam, gdzie chcieli, i zaczęto wymagać od nich stosowania kosztownych urządzeń odstraszających. Kolejne restrykcje spowodowały, że sytuacja początku XX w. zaczęła się powtarzać – foki uznano za wrogów i szkodniki.

„Od lat my – naukowcy powtarzamy, że foki należy chronić, ale we właściwy sposób, czyli dostosowując plany utrzymania gatunku do rzeczywistych potrzeb i sytuacji. Trzeba dać im spokój, nie przeszkadzać, ale też nie tworzyć wymyślonych rezerwatów ani nie utrudniać życia rybakom, ponieważ foki przypływają tu tylko na chwilę, po czym wracają do siebie. Polskie wybrzeże to nie jest i nigdy nie był ich dom” – zaznaczył specjalista z PAN.

źródło: PAP

fot. Pixabay / DragonTools (domena publiczna)

BałtykfokiicesMiędzynarodowa Rada Badań MorzaMorze Bałtyckiepolska-morskaprof. Jan Marcin Węsławskirezerwat fok
Poprzednia Informacja
Fundacja Orlen dla Pomorza przyznała granty na rzecz ochrony Bałtyku
Następna Informacja
Konsorcjum z Budimexem wygrało przetarg na odcinek Rail Baltica w Estonii

Zobacz podobne

Data 2 maja nie jest przypadkowa. Przeczytaj dlaczego

Paulina Ledzinska2 maja 20262 maja 2026

Nowe połączenia na Bałtyku oraz nowe promy to najbliższe plany operatora POLSCA

DC1 maja 20261 maja 2026

Nowy rozdział na horyzoncie. Rusza przetarg na następcę „Daru Młodzieży”

DC1 maja 20261 maja 2026

Zostaw komentarz Anuluj odpowiedź

Ostatnie wpisy

  • Data 2 maja nie jest przypadkowa. Przeczytaj dlaczego
  • Nowe połączenia na Bałtyku oraz nowe promy to najbliższe plany operatora POLSCA
  • Nowy rozdział na horyzoncie. Rusza przetarg na następcę „Daru Młodzieży”
  • Tak wyglądał początek polskich sił podwodnych
  • Po raz pierwszy w historii: zwiedzanie Sołdka z tłumaczeniem na Polski Język Migowy

Najnowsze komentarze

  • marynarz - Marynarze ze statku „Oceania” protestują. Oczekują umów o pracę
  • Paulina - 60,2 mld złotych na budowę pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce
  • Skok Magika - Statek za 300 milionów złotych. Oto wymarzony następca Daru Młodzieży [WYWIAD]
  • Paweł - Pogłębienie toru wodnego do portu w Elblągu staje się faktem
  • Z Peerelu - Zimowy rejs szkoleniowy ORP Wodnik – podchorążowie AMW doskonalą umiejętności na morzu

Forum Ekspertów

18. Baltic Business Forum: Świnoujście stanie się centrum ważnej debaty

LK28 kwietnia 202628 kwietnia 2026
28 kwietnia 202628 kwietnia 20260

To wydarzenie, które wychodzi poza mury teatru. Ponownie...

LK17 kwietnia 202617 kwietnia 2026
17 kwietnia 202617 kwietnia 20260

Transport w centrum zmian: FRACHT 2026 zapowiada ważne...

LK23 marca 202623 marca 2026
23 marca 202623 marca 20260

Cyfrowe bezpieczeństwo Bałtyku: W Gdyni spotkają się eksperci...

LK16 marca 202616 marca 2026
16 marca 202616 marca 20260

Kto naprawdę odpowiada za bezpieczeństwo statków? Kulisy przepisów...

LK16 marca 202616 marca 2026
16 marca 202616 marca 20260

Newsletter

Dołącz do naszego newslettera i otrzymuj najważniejsze informacje na bieżąco!

Polski Portal Morski
FacebookTwitterInstagramYoutube
  • Porty i Stocznie
  • Technologie i Edukacja
  • Offshore
  • Historia
  • Bezpieczeństwo
  • Turystyka i Środowisko
logo
O nas
Polska Morska - to nowy polski portal morski, poświęcony morzu oraz gospodarce morskiej. To również nazwa nawiązująca do pięknej i historycznej wizji Rzeczypospolitej aktywnej oraz morskiej.

Regulamin Portalu Polska Morska
Skontaktuj się z nami: redakcja@polskamorska.pl
Odwiedź nas!
FacebookTwitterInstagramYoutube
poz. 1189 w krajowym rejestrze dzienników i czasopism, ISSN 3072-0192

Zamieszczone na stronach internetowych portalu polska-morska.pl vel polskamorska.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” objęte są ochroną polskiego i międzynarodowego prawa własności intelektualnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie tych materiałów, w tym w celu eksploracji tekstów i danych, jest zabronione.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoją wygodę. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej

Polityka prywatności i plików cookie