Senat wprowadził w środę do tzw. ustawy o bezpiecznym Bałtyku poprawkę o odpowiedzialności MON za szkody spowodowane przez wojsko. Ustawa, która m.in. rozszerza uprawnienia polskiej Marynarki Wojennej na morzu, np. w ochronie infrastruktury krytycznej, wróci teraz do Sejmu.
Ustawa wprowadzająca zmiany w kilku innych – nazywana w MON „Bezpieczny Bałtyk” – dotyczy przede wszystkim działań polskich sił zbrojnych, a także w pewnym zakresie Straży Granicznej i Policji, w powietrzu i na morzu. Chodzi o zadania związane z obroną przeciwlotniczą oraz monitorowanie polskich wód terytorialnych na Bałtyku, jak również wód międzynarodowych, przede wszystkim w ochronie kluczowej dla bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej, w tym gazociągu Baltic Pipe czy platform wiertniczych.
W środę do uchwalonej w końcu listopada przez Sejm ustawy, senatorowie wnieśli zaproponowaną przez resort obrony poprawkę, dotyczącą wskazania odpowiedzialności MON za szkody wyrządzone podczas różnego rodzaju operacji polskich i sojuszniczych sił zbrojnych na terenie kraju – chodzi m.in. o wydarzenia takie, jak zniszczenia przez zbłąkaną rakietę domu w Wyrykach w woj. lubelskim podczas wrześniowego wtargnięcia rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną.
W czasie prac senackich poprawka ta wzbudziła wątpliwości legislatorów, czy nie przekracza ona zakresu merytorycznego ustawy. W środowym głosowaniu Senat zaakceptował jednak tę ustawę i wniesioną do niej poprawkę – za głosowało 61 senatorów, żaden nie był przeciw, natomiast trzydziestu senatorów opozycji wstrzymało się od głosu. W związku z wniesieniem poprawki, ustawa ponownie trafi do Sejmu.
Głównym celem przygotowanej w MON ustawy jest zapewnienie Marynarce Wojennej i Straży Granicznej szerszego katalogu narzędzi do zapewnienia bezpieczeństwa Morza Bałtyckiego, w tym poza polskimi wodami terytorialnymi.
Jeśli chodzi o działania na morzu, kluczowym zapisem, który wprowadza ustawa, jest możliwość użycia uzbrojenia przez jednostki wojskowe Marynarki Wojennej i lotnictwa wojskowego w obronie infrastruktury krytycznej, w samoobronie lub w obronie innego należącego do polskiego wojska, SG lub Policji statku powietrznego czy okrętu. Rozkaz otwarcia ognia będzie mógł w kryzysowej sytuacji wydać dowódca danego okrętu lub statku powietrznego, za uprzednią zgodą na takie działanie ze strony Dowódcy Operacyjnego.
Ustawa rozszerza katalog zawarty w ustawie o zasadach użycia lub pobytu Sił Zbrojnych RP poza granicami państwa. W katalogu przesłanek do użycia wojska za granicą pojawi się – obok zadań takich jak wsparcie zaatakowanych sojuszników, udział w misji pokojowej czy zwalczanie terroryzmu – zapis o możliwości użycia wojska za granicą w „działaniach na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej”.
W przesłankach dotyczących samego pobytu Sił Zbrojnych za granicą pojawił się – obok przesłanek takich jak udział w zagranicznych ćwiczeniach czy akcjach ratowniczych – zapis o możliwości pobytu wojska za granicą w celach realizowania zadań związanych z monitorowaniem bezpieczeństwa zewnętrznego Polski. Ten zapis, jak wskazywali eksperci z MON oraz Dowództwa Operacyjnego RSZ, jest kluczowy przede wszystkim dla Marynarki Wojennej, by jej jednostki mogły efektywnie monitorować wody międzynarodowe na Bałtyku.
Propozycja wprowadzenia takich zapisów spotkała się jednak z wątpliwościami zgłaszanymi podczas prac w Sejmie przez reprezentującego BBN gen. Adama Rzeczkowskiego oraz polityków opozycji. Wskazywali oni, że o ile o użyciu wojska poza granicami państwa zgodnie z prawem musi postanowić prezydent, o tyle jeśli chodzi o sam pobyt żołnierzy za granicą, wystarczy decyzja MON, a w niektórych wypadkach Rady Ministrów. W odróżnieniu od pobytu wojska za granicą – np. na wspólnych z sojusznikami ćwiczeniach – użycie sił zbrojnych poza granicami państwa przewiduje np. zaangażowanie wojska za granicą w działania bojowe; m.in. dlatego w takich sytuacjach kluczowe jest postanowienie prezydenta.
Po wprowadzeniu proponowanych przez MON rozwiązań, okręty Marynarki Wojennej będą mogły być wysłane na wody międzynarodowe – de facto poza granice kraju – na mocy samej decyzji MON, bez udziału prezydenta. Natomiast w świetle obecnych przepisów, gdy polski okręt jest wysyłany na misję zagraniczną – np. do udziału w morskich zespołach NATO – postanowienie w tej sprawie wydaje prezydent, analogicznie, jak w przypadku kontyngentów wojskowych wysyłanych do innych państw.
To właśnie kwestia wysyłania okrętów MW na wody międzynarodowe wzbudziła kontrowersje zgłaszane przez przedstawicieli opozycji i BBN; podkreślali oni, że wysłanie okrętów na bałtyckie wody międzynarodowe powinno odbywać się za zgodą prezydenta RP. Przedstawiciele strony rządowej i wojska zwracali jednak uwagę, że w nowych przepisach kluczowa jest szybka reakcja na zagrożenia – a proces legislacyjny, którego efektem jest wydanie przez prezydenta postanowienia o użyciu wojska za granicą, potrafi trwać wiele dni.
Poprawkę, wedle której misje MW na międzynarodowych wodach bałtyckich miałyby być uznane za użycie wojska za granicą, a nie pobyt – a zatem wymagające prezydenckiego postanowienia – złożył podczas prac senackich senator Wojciech Skurkiewicz z PiS; poprawka ta została jednak w głosowaniu senackim odrzucona.
Poza przepisami dotyczącymi zapewniania bezpieczeństwa na Morzu Bałtyckim w ustawie znalazły się też zapisy doprecyzowujące zasady użycia uzbrojenia wobec wrogich rakiet, które znalazłyby się w polskiej przestrzeni powietrznej. Chodzi m.in. o wprowadzenie zapisu pozwalającego dowódcom niższego szczebla na decyzję o strąceniu nadlatującej wrogiej rakiety, w sytuacji, gdy takiego rozkazu nie może wydać dyżurny dowódca obrony powietrznej lub np. nie można się z nim skontaktować. Doprecyzowano też zasady udziału lotnictwa sojuszników w zadaniach patrolowania i obrony polskiej przestrzeni powietrznej.
Inna ważna zmiana zaproponowana w ustawie MON to nadanie jednostkom Marynarki Wojennej uprawnień – np. w zakresie kontrolowania obcych statków – takich, jakimi dysponuje obecnie Straż Graniczna, „jeżeli wymagają tego względy obronności lub bezpieczeństwa państwa lub w przypadku przepływu obcych statków i okrętów wojennych”.
Z kolei uprawnienia Straży Granicznej – np. zatrzymanie danego statku czy zmuszenia go do zawinięcia do określonego portu – mają zostać rozciągnięte na działania związane z ochroną infrastruktury krytycznej.
źródło: PAP / fot: envato.elements
