Na dnie Morza Bałtyckiego zakończono przygotowanie ponad 430 kilometrów tras kablowych dla projektu Baltica 2. To jeden z najważniejszych etapów budowy powstającej największej polskiej morskiej farmy wiatrowej. Przygotowane korytarze posłużą do ułożenia kabli, które połączą turbiny z morskimi stacjami elektroenergetycznymi i umożliwią przesył energii na ląd.
Spółka PGE wraz z partnerem Ørsted poinformowały o zakończeniu prac związanych z przygotowaniem rowów kablowych dla przyszłych kabli eksportowych i wewnętrznych farmy Baltica 2. Łączna długość wykonanych tras przekroczyła 430 kilometrów, co odpowiada dystansowi większemu niż odległość między Warszawą a Gdańskiem.
– W projekcie Baltica 2 zakończyliśmy ważny etap przygotowania rowów kablowych na trasach przyszłych kabli eksportowych i wewnętrznych. To one połączą turbiny z morskimi stacjami elektroenergetycznymi, a następnie umożliwią przesył energii z farmy na ląd i dalej do krajowej sieci elektroenergetycznej – przekazali inwestorzy w komunikacie.
Prace prowadzono na dnie Bałtyku przez siedem miesięcy. Ich zakres obejmował zarówno przygotowanie tras dla kabli eksportowych prowadzących energię na ląd, jak i połączeń wewnętrznych między turbinami oraz morskimi stacjami elektroenergetycznymi.
– Tak szeroki zakres prac na trasach kabli na dnie morskim nie jest standardem w projektach offshore wind. Zwykle takie prace prowadzi się tylko na wybranych odcinkach. W przypadku Baltica 2 objęły one zarówno trasy eksportowe, jak i wewnętrzne połączenia kablowe farmy – poinformowały spółki.




Za realizację zadania odpowiadała firma Boskalis. Do prac wykorzystano jednostkę BOKA Falcon oraz specjalistyczne pługi morskie przeznaczone do wykonywania rowów pod przyszłe kable energetyczne. W trakcie operacji usuwano również głazy znajdujące się na planowanych trasach.
Szczegóły operacji opisał również Boskalis. Firma podała, że BOKA Falcon, uznawany za jeden z najmocniejszych statków tego typu na świecie, przez niemal rok prowadził działania na polskim Bałtyku wspólnie z jednostką BOKA Fulmar.
– BOKA Falcon wykopał rów pod przyszły eksport i instalację kabli sieciowych, wykorzystując dwa różne zespoły, a także oczyścił planowaną trasę kabli z wszelkich głazów – podał Boskalis.
Firma zaznaczyła również, że statek wykonywał zadania przy użyciu pługów T-Rex i Megalodon, a przygotowany korytarz kablowy przekroczył 400 kilometrów długości. Mimo zakończenia tego etapu Boskalis pozostanie zaangażowany w projekt. W kolejnych etapach na Bałtyk mają powrócić statki BOKA Ocean oraz Ndurance, które będą odpowiedzialne za instalację kabli wewnętrznych i eksportowych.
Globalny specjalista od prac morskich – Boskalis
Boskalis należy do największych na świecie firm świadczących usługi w zakresie infrastruktury morskiej, pogłębiania akwenów i specjalistycznych prac offshore. Przedsiębiorstwo realizuje projekty związane z budową infrastruktury portowej, ochroną wybrzeży, rekultywacją terenów oraz rozwojem sektora energetyki morskiej, w tym farm wiatrowych. Firma dysponuje flotą liczącą ponad 500 statków i jednostek pływających oraz zatrudnia ponad 11 tysięcy pracowników. Oprócz działalności budowlanej i infrastrukturalnej świadczy również usługi ratownictwa morskiego oraz obsługi terminali na całym świecie.






Baltica 2 coraz bliżej realizacji
Baltica 2 to wspólne przedsięwzięcie Grupy PGE i Ørsted. Projekt o mocy 1498 MW jest obecnie największą inwestycją morskiej energetyki wiatrowej realizowaną w polskiej części Bałtyku. Farma powstanie pomiędzy Ustką a Choczewem i będzie składała się ze 107 turbin o mocy 14 MW każda. Instalacje zostaną rozmieszczone na obszarze około 190 km², a najbliższa turbina znajdzie się około 40 kilometrów od brzegu. Energię z farmy będą odbierały cztery morskie stacje transformatorowe.
Jak podają inwestorzy, po uruchomieniu Baltica 2 będzie mogła dostarczać energię elektryczną do około 2,4–2,5 mln odbiorców, w tym gospodarstw domowych, szkół, szpitali i przedsiębiorstw. Oddanie inwestycji do eksploatacji planowane jest w 2027 roku. Jeszcze w 2026 roku uruchomiona ma zostać baza operacyjno-serwisowa w porcie w Ustce, która będzie odpowiadała za obsługę i utrzymanie farmy.

fot. Boskalis
