Polski Portal Morski
  • Porty i Stocznie
  • Technologie i Edukacja
  • Offshore
  • Historia
  • Bezpieczeństwo
  • Turystyka i Środowisko
Polski Portal Morski
  • Home
  • Aktualności
  • „Dom daleko od domu”. 50 lat Stacji Polarnej UMK na Svalbardzie
Aktualności Środowisko Ważne

„Dom daleko od domu”. 50 lat Stacji Polarnej UMK na Svalbardzie

Przez Paulina Ledzinska26 października 202526 października 2025

Stacja polarna na Svalbardzie to „dom daleko od domu”; trzeba być tu trochę naukowcem, trochę mechanikiem, kucharzem i gospodarzem – opowiada PAP prof. Ireneusz Sobota z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, kierownik obchodzącej w tym roku 50-lecie działalności Stacji Polarnej UMK.

Badacz relacjonuje, jak wygląda życie na Svalbardzie, dlaczego lód topnieje coraz szybciej, kto dziś jeszcze chce zostać polarnikiem i jak to jest, gdy niedźwiedź zagląda do stacji. „Dom daleko od domu” to także tytuł książki poświęconej Stacji Polarnej UMK.

PAP: Stacja UMK na Svalbardzie nie jest jedyną polską bazą badawczą w Arktyce, prawda?

Ireneusz Sobota: Tak, mamy kilka placówek. Przez cały rok działa prowadzona przez Polską Akademię Nauk Polska Stacja Polarna Hornsund im. Stanisława Siedleckiego, lub – jak wszyscy o niej mówią – „stacja w Hornsundzie”. Jest też stacja Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza nad zatoką Petuniabukta oraz Stacja Polarna im. Stanisława Baranowskiego Uniwersytetu Wrocławskiego, czyli „Baranówka”, położona niedaleko Hornsundu. Działa również Lublin, który ma swoją bazę w Bellsundzie, w dawnych chatach traperskich. Uniwersytet Śląski wraz z kilkoma instytucjami z Polski uruchomił w tym roku centrum logistyczno-naukowe BERA, które ma pomagać polskim zespołom na Svalbardzie.

A my, torunianie, mamy swoją wyjątkową „stacyjkę”. Leży na północy, w miejscu trudnym do osiągnięcia, z dala od głównych szlaków. Dotarcie do nas to już wyprawa sama w sobie.

PAP: Dzielicie się między sobą tematami badań?

I.S.: Nieformalnie – trochę tak. Wrocław jest mocny w badaniach zmian linii brzegowej, my, w Toruniu, bardziej w glacjologii, hydrologii, klimatologii. Ale zasadniczo wszyscy obracamy się wokół nauk o Ziemi i badania współczesnych zmian kriosfery – czyli świata lodu, zmarzliny i wody.

PAP: Powrót po latach musi być bolesny, kiedy widzi pan, jak lodowce się cofają?

I.S.: Tak. W Arktyce byłem już 40 razy, czasem dwa razy w roku. Zmiany widać gołym okiem – lodowiec potrafi stracić trzy, cztery metry grubości w jeden sezon. Grubości! To jakby zniknęło całe piętro budynku. Od początku XX wieku powierzchnia tutejszych lodowców zmniejszyła się o połowę. Co roku bijemy rekordy topnienia i temperatur. Dla laika „jeden stopień więcej” to nic. Dla nas – to ogromna zmiana.

PAP: Lato ma większe znaczenie niż zima?

I.S.: Zgadza się. Bilans lodowca to jak bilans w banku: zima przynosi „przychód”, a lato – „wydatki”. Tyle że zimy są dziś krótsze, cieplejsze, a lato dłuższe i gorętsze. Nawet jeśli śniegu przybywa, nie zdąży przeobrazić się w lód. Problemem jest też tzw. sprzężenie zwrotne dodatnie. Kiedy znika lód, odsłania się ciemna powierzchnia – skały i woda, które pochłaniają ciepło. To przyspiesza topnienie, które z kolei odsłania jeszcze więcej ciemnych powierzchni. I tak w kółko. Dlatego Arktyka ociepla się trzy, cztery razy szybciej niż inne regiony świata.

PAP: Da się to przerwać?

I.S.: Niełatwo. W Alpach przykrywa się lodowce specjalnymi materiałami, ale to tylko lokalne półśrodki. My, badacze, jesteśmy od diagnozy, nie od terapii. Wierzę, że przyroda sama potrafi czasem zahamować, a ludzie – jeśli będą chcieli – znajdą sposób. Kiedyś Wisła była ściekiem, dziś jest znacznie czystsza.

PAP: Ma pan za sobą 40 wypraw. Kto z panem jeździ?

I.S.: Zespół zwykle liczy 6-7 osób. Najczęściej 2-3 studentów, reszta to doktoranci i badacze. Kiedyś naukowców było więcej, dziś stawiam na młodych – łatwiej ich „zarazić” pasją. I oni naprawdę chcą tu być. Jadą, bo są ciekawi świata.

PAP: Co robią na miejscu?

I.S.: Mierzymy przepływy w rzekach, badamy zmarzlinę, instalujemy czujniki meteorologiczne i glacjologiczne. Od niedawna mamy internet satelitarny, więc część danych spływa w czasie rzeczywistym. Choć są i tacy, którzy tęsknią za czasami, gdy stacja była całkiem offline.

PAP: Mówi pan o stacji jak o organizmie.

I.S.: Bo to prawda. Stacja to dom. Tak też zatytułowałem naszą książkę – „Dom daleko od domu” (wydana w 2015 r. – PAP). Trzeba być tu trochę naukowcem, trochę mechanikiem, kucharzem i gospodarzem. Wiatr zerwie dach, niedźwiedź rozgrzebie garaż, coś się zepsuje – radzisz sobie sam. A kiedy przychodzi cisza po sztormie, ta arktyczna cisza, to jest to, czego się nie zapomina.

PAP: Brzmi sielsko, ale wspomniał pan o niedźwiedziach. Zdarzają się bliskie spotkania?

I.S.: Oj, tak. Zdarzało się, że niedźwiedź wsadził łeb w okno naszej kuchni. Nigdy nie musieliśmy strzelać – wystarczały petardy. Coraz częściej jednak podchodzą latem, czego dawniej nie było. Szukają pożywienia, bo brakuje im lodu, z którego kiedyś polowały. To też objaw zmian klimatu.

PAP: Śpicie z pistoletem pod poduszką?

I.S.: Zawsze powtarzam – broń to nie gadżet, to konieczność. Pod poduszką jej nie trzymamy, ale nawet do toalety, która stoi na zewnątrz, idzie się z pistoletem.

PAP: A co, jeśli ktoś zachoruje?

I.S.: Staramy się być samowystarczalni. Mamy apteczki, łączność satelitarną, śmigłowiec w razie konieczności. I najdalej na północ wysunięty defibrylator świata. Ale jest coś, co potrafi być największym wrogiem polarnika – to bolące zęby. Dlatego przed wyjazdem przed każdym z nas obowiązkowa wizyta u dentysty.

PAP: Zmarzlina, którą torunianie badają, topnieje coraz głębiej.

I.S.: Tak, jeszcze kilkanaście lat temu odmarzała do metra. Teraz do dwóch i pół. To ma wpływ nie tylko na grunt, ale i na emisję gazów. W niektórych miejscach pojawia się metan – niektóre badania pokazują, że lokalnie da się go nawet podpalić.

A są też skutki bardziej „ziemskie” – na przykład „rain-on-snow”, czyli deszcz padający na śnieg zimą. Potem przychodzi mróz i wszystko zamarza w lodowe warstwy. Renifery nie mogą się przez nie dokopać do porostów i padają z głodu. Takie rzeczy obserwujemy coraz częściej.

PAP: Co zostaje po takim sezonie na Svalbardzie?

I.S.: Poza danymi? Wrażliwość. Bo kiedy przez dwa miesiące widzisz, jak przyroda żyje i walczy, jak tundra oddycha, a lód znika z dnia na dzień – trudno wrócić takim samym człowiekiem. To miejsce uczy pokory. I miłości – takiej, która przejawia się w trosce.

źródło: PAP / fot: ilustracyjne, Komitet Badań Polarnych Polskiej Akademii Nauk

naukowcypolska morskaStacja PolarnaUniwersytet Mikołaja Kopernika
Poprzednia Informacja
Nowy system zamienia CO2 z oceanu w bioplastik
Następna Informacja
Equinor odpowie za naruszenie praw pracowniczych, w tym Polaków

Zobacz podobne

Nowe połączenia na Bałtyku oraz nowe promy to najbliższe plany operatora POLSCA

DC3 maja 20263 maja 2026

Nowy rozdział na horyzoncie. Rusza przetarg na następcę „Daru Młodzieży”

DC3 maja 20263 maja 2026

Data 2 maja nie jest przypadkowa. Przeczytaj dlaczego

Paulina Ledzinska2 maja 20262 maja 2026

Zostaw komentarz Anuluj odpowiedź

Ostatnie wpisy

  • Nowe połączenia na Bałtyku oraz nowe promy to najbliższe plany operatora POLSCA
  • Nowy rozdział na horyzoncie. Rusza przetarg na następcę „Daru Młodzieży”
  • Data 2 maja nie jest przypadkowa. Przeczytaj dlaczego
  • Tak wyglądał początek polskich sił podwodnych
  • Po raz pierwszy w historii: zwiedzanie Sołdka z tłumaczeniem na Polski Język Migowy

Najnowsze komentarze

  • marynarz - Marynarze ze statku „Oceania” protestują. Oczekują umów o pracę
  • Paulina - 60,2 mld złotych na budowę pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce
  • Skok Magika - Statek za 300 milionów złotych. Oto wymarzony następca Daru Młodzieży [WYWIAD]
  • Paweł - Pogłębienie toru wodnego do portu w Elblągu staje się faktem
  • Z Peerelu - Zimowy rejs szkoleniowy ORP Wodnik – podchorążowie AMW doskonalą umiejętności na morzu

Forum Ekspertów

18. Baltic Business Forum: Świnoujście stanie się centrum ważnej debaty

LK28 kwietnia 202628 kwietnia 2026
28 kwietnia 202628 kwietnia 20260

To wydarzenie, które wychodzi poza mury teatru. Ponownie...

LK17 kwietnia 202617 kwietnia 2026
17 kwietnia 202617 kwietnia 20260

Transport w centrum zmian: FRACHT 2026 zapowiada ważne...

LK23 marca 202623 marca 2026
23 marca 202623 marca 20260

Cyfrowe bezpieczeństwo Bałtyku: W Gdyni spotkają się eksperci...

LK16 marca 202616 marca 2026
16 marca 202616 marca 20260

Kto naprawdę odpowiada za bezpieczeństwo statków? Kulisy przepisów...

LK16 marca 202616 marca 2026
16 marca 202616 marca 20260

Newsletter

Dołącz do naszego newslettera i otrzymuj najważniejsze informacje na bieżąco!

Polski Portal Morski
FacebookTwitterInstagramYoutube
  • Porty i Stocznie
  • Technologie i Edukacja
  • Offshore
  • Historia
  • Bezpieczeństwo
  • Turystyka i Środowisko
logo
O nas
Polska Morska - to nowy polski portal morski, poświęcony morzu oraz gospodarce morskiej. To również nazwa nawiązująca do pięknej i historycznej wizji Rzeczypospolitej aktywnej oraz morskiej.

Regulamin Portalu Polska Morska
Skontaktuj się z nami: redakcja@polskamorska.pl
Odwiedź nas!
FacebookTwitterInstagramYoutube
poz. 1189 w krajowym rejestrze dzienników i czasopism, ISSN 3072-0192

Zamieszczone na stronach internetowych portalu polska-morska.pl vel polskamorska.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” objęte są ochroną polskiego i międzynarodowego prawa własności intelektualnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie tych materiałów, w tym w celu eksploracji tekstów i danych, jest zabronione.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoją wygodę. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej

Polityka prywatności i plików cookie