Polski Portal Morski
  • Porty i Stocznie
  • Technologie i Edukacja
  • Offshore
  • Historia
  • Bezpieczeństwo
  • Turystyka i Środowisko
Polski Portal Morski
  • Home
  • Aktualności
  • Inwazyjne mięczaki w polskich wodach
Aktualności Środowisko Ważne

Inwazyjne mięczaki w polskich wodach

Przez Paulina Ledzinska3 września 20252 września 2025

Inwazyjne mięczaki coraz mocniej zaznaczają swoją obecność w polskich wodach – zarówno w jeziorach, jak i w Bałtyku. Gatunki takie jak szczeżuja chińska, racicznica zmienna czy małże z rodzaju Corbicula wypierają rodzime organizmy i zmieniają równowagę ekosystemów. O tym, jakie zagrożenia niosą ze sobą obce gatunki i jak radzi sobie z nimi nauka, opowiada w rozmowie z Polską Morską student biotechnologii Kamil Walczak – popularyzator wiedzy o ślimakach i małżach.

Kamil Walczak – popularyzator wiedzy o ślimakach i małżach, student ZUT w Szczecinie

Polska Morska: Jakie gatunki małży i mięczaków występują dziś w polskich wodach i które z nich uznaje się za największe zagrożenie?

Kamil Walczak: W polskich wodach spotykamy zarówno rodzime gatunki, jak i te inwazyjne. Do dużych i dobrze znanych należą nasze skójki czy szczeżuje, które są naturalnym elementem ekosystemu. Problem zaczyna się w momencie, kiedy pojawiają się gatunki obce – np. szczeżuja chińska. To małż, który może osiągać nawet 20 centymetrów długości, a do Polski został przywleczony wraz z rybami hodowlanymi. Na wczesnym etapie rozwoju jego larwy, tzw. glochidia, przyczepiają się do skrzeli, płetw i ogona ryb, co ułatwia mu rozprzestrzenianie się na nowe obszary.

PM: Jakie inne gatunki inwazyjne szczególnie rozprzestrzeniły się w Polsce?

KW: Dobrym przykładem jest racicznica zmienna, która pierwotnie pochodzi z rejonu Morza Kaspijskiego i Czarnego. Do Polski trafiła przez kanały wodne i transport statkami, przyczepiona do ich kadłubów. Charakteryzuje się tym, że przytwierdza się mocną nicią bisiorową do podłoża, kamieni czy nawet konstrukcji hydrotechnicznych. Innym problematycznym gatunkiem są małże z rodzaju Corbicula, które przybyły do Europy wraz z wodami balastowymi statków, a dodatkowo były swego czasu sprzedawane w sklepach zoologicznych jako ozdoba do akwariów. Niestety wielu akwarystów wypuszczało je do najbliższych zbiorników, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji.

skójka zaostrzona (rodzima – ta mniejsza), szczeżuja chińska

PM: Jak obecność tych gatunków wpływa na nasze rodzime mięczaki?

KW: Inwazyjne małże bardzo szybko się rozmnażają i tworzą masowe skupiska muszli. Tworzą one coś w rodzaju barier na dnie, przez co rodzime skójki czy szczeżuje mają utrudniony dostęp do mulistego i piaszczystego podłoża, które jest im potrzebne do życia. W konsekwencji nasze gatunki mają problem z pobieraniem pokarmu, trudniej się rozmnażają i są spychane do głębszych rejonów. Efektem jest powolne wypieranie gatunków rodzimych z ich naturalnych siedlisk. To nie jest proces natychmiastowy, ale na przestrzeni lat prowadzi do realnego spadku populacji naszych rodzimych mięczaków.

PM: Czy takie inwazyjne gatunki mają wpływ na ryby i rybołówstwo?

KW: Tak, istnieje tu pewne zagrożenie. Jak wspominałem, larwy niektórych gatunków małży mają postać pasożytniczą – przyczepiają się do ryb, najczęściej do skrzeli, płetw czy ogona. W przypadku gatunków rodzimych jest to naturalny proces i zazwyczaj nie wyrządza większych szkód. Jednak u gatunków obcych, takich jak szczeżuja chińska, glochidia są większe i łatwiej się przyczepiają, co może stanowić dodatkowe obciążenie dla ryb. Pośrednio inwazyjne gatunki mogą także przenosić pasożyty czy choroby, co w pewnym stopniu oddziałuje na rybołówstwo i stan zdrowia ryb w ekosystemie.

PM: Jak monitoruje się obecność i rozprzestrzenianie tych organizmów?

KW: W Polsce działa silne środowisko malakologów, czyli naukowców zajmujących się mięczakami, którzy prowadzą monitoring i badania. Przykładowo, na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu prowadzone były projekty badawcze dotyczące Corbicula i ich wpływu na szczeżuję pospolitą i skójkę zaostrzoną. Problem polega na tym, że w przypadku wielu inwazyjnych gatunków – takich jak racicznica czy małże z rodzaju Corbicula – nie da się ich już całkowicie usunąć. Ich populacje są zbyt liczne i obecne w niemal każdym większym zbiorniku wodnym w Polsce. Monitoring pozwala więc bardziej na ocenę skali zjawiska i jego skutków, niż na skuteczne wyeliminowanie tych gatunków.

muszle młodych osobnikow Corbicula

PM: Czy klimat Polski sprzyja rozwojowi takich inwazyjnych gatunków?

KW: Niestety tak. Najbardziej ekspansywne gatunki charakteryzują się dużą tolerancją środowiskową – potrafią przetrwać w wodzie zanieczyszczonej, w zmiennych warunkach temperatury i zasolenia. Właśnie ta odporność pozwala im skutecznie rywalizować z naszymi bardziej wrażliwymi gatunkami. Dodatkowym czynnikiem jest ocieplenie klimatu, które ułatwia ich rozmnażanie i poszerza obszary, w których mogą przeżyć. Oznacza to, że raz wprowadzone gatunki praktycznie nie znikną samoczynnie, a wręcz mogą się dalej umacniać w nowych rejonach.

PM: Czy istnieje ryzyko, że gatunki inwazyjne całkowicie wyprą rodzime?

KW: To trudne pytanie, bo w przyrodzie wszystko jest ze sobą powiązane i działa w sieciach zależności. Jednak nie można tego wykluczyć. Obce gatunki są jedną z wielu presji, które oddziałują na nasze ekosystemy wodne – obok zanieczyszczeń, suszy czy zmian klimatycznych. Jeżeli wszystkie te czynniki nałożą się na siebie, to część naszych gatunków rzeczywiście może z czasem całkowicie zniknąć z polskich wód. Dlatego właśnie monitoring i edukacja są tak ważne, żeby ten proces spowalniać i łagodzić jego skutki.

PM: Wspominałeś o akwarystach – czy to rzeczywiście źródło niektórych problemów?

KW: Niestety tak. Przez wiele lat gatunki takie jak małże z rodzaju Corbicula były dostępne w handlu akwarystycznym. Część osób, które nie chciały już ich trzymać, wypuszczała je po prostu do najbliższych jezior czy rzek. Podobnie wygląda sprawa z niektórymi gatunkami ślimaków akwariowych – np. ampulariami, które w cieplejszych rejonach Europy zaczęły stawać się poważnym zagrożeniem i dlatego zostały objęte zakazem. Problem polega na tym, że ludzie często nie zdają sobie sprawy, że takie „uwolnienie” zwierzęcia może albo zakończyć się jego śmiercią w cierpieniu, albo – co gorsza – stworzeniem podstaw do nowej inwazji biologicznej.

PM: Czy są jeszcze gatunki, których powinniśmy się spodziewać w przyszłości?

KW: Trudno wskazać konkretne nazwy, ale zagrożenie zawsze istnieje. Wiele popularnych zwierząt akwariowych ma potencjał, by stać się gatunkami inwazyjnymi, gdy trafią do środowiska naturalnego. Szczególnie dotyczy to południa Europy, gdzie cieplejszy klimat sprzyja ich przetrwaniu. Ale w miarę ocieplania się klimatu także w Polsce mogą pojawić się nowe gatunki, które dziś jeszcze nie są w stanie u nas przeżyć. To kolejny powód, by odpowiedzialnie podchodzić do akwarystyki i unikać wypuszczania zwierząt do środowiska.

muszle racicznicy zmiennej
skójka malarska z wysuniętą stopą (Goplana)

fot: archiwum prywatne, Kamil Walczak

Bałtykgatunki obcemałżemięczakipolska morskapolskie jezioraślimaki
Poprzednia Informacja
Umiesz jeździć rowerem na wodzie? W Kołobrzegu pokazali jak to robić
Następna Informacja
„To zawód, w którym trzeba umieć pokonać strach” [wywiad]

Zobacz podobne

Offshore pilnie szuka rąk do pracy. „Branża rośnie szybciej, niż rynek jest w stanie dostarczyć kadr”

Paulina Ledzinska11 grudnia 202511 grudnia 2025

Kulisy zimowych działań na polskich rzekach  

LK11 grudnia 202511 grudnia 2025

Business Mixer Portu Gdańsk impulsem do redefinicji obecności Polski w Japonii

Paulina Ledzinska11 grudnia 202511 grudnia 2025

Zostaw komentarz Anuluj odpowiedź

Ostatnie wpisy

  • Offshore pilnie szuka rąk do pracy. „Branża rośnie szybciej, niż rynek jest w stanie dostarczyć kadr”
  • Kulisy zimowych działań na polskich rzekach  
  • Business Mixer Portu Gdańsk impulsem do redefinicji obecności Polski w Japonii
  • MAP: zidentyfikowano sektory gospodarki, wymagające największego komponentu krajowego
  • Senat wniósł do tzw ustawy o bezpiecznym Bałtyku, poprawkę ws odpowiedzialności MON za szkody

Najnowsze komentarze

  • marynarz - Marynarze ze statku „Oceania” protestują. Oczekują umów o pracę
  • Paulina - 60,2 mld złotych na budowę pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce
  • Skok Magika - Statek za 300 milionów złotych. Oto wymarzony następca Daru Młodzieży [WYWIAD]
  • Paweł - Pogłębienie toru wodnego do portu w Elblągu staje się faktem
  • Z Peerelu - Zimowy rejs szkoleniowy ORP Wodnik – podchorążowie AMW doskonalą umiejętności na morzu

Forum Ekspertów

Bałtyk pod presją napięć. Gospodarka, bezpieczeństwo i odporność regionu w obliczu nowych...

Paulina Ledzinska8 grudnia 20258 grudnia 2025
8 grudnia 20258 grudnia 20250

Bałtyk, euro i miliardowe inwestycje. Liderzy gospodarki o...

Paulina Ledzinska28 listopada 202528 listopada 2025
28 listopada 202528 listopada 20250

Baltic Economic Congress na zdjęciach [GALERIA]

Paulina Ledzinska26 listopada 202526 listopada 2025
26 listopada 202526 listopada 20250

Szczecin stolicą bałtyckiej gospodarki: Baltic Economic Congress 2025

LK25 listopada 202525 listopada 2025
25 listopada 202525 listopada 20250

Spotkanie ekspertów: „Bezpieczeństwo transportu intermodalnego — szanse i...

LK16 listopada 202516 listopada 2025
16 listopada 202516 listopada 20250

Newsletter

Dołącz do naszego newslettera i otrzymuj najważniejsze informacje na bieżąco!

Polski Portal Morski
FacebookTwitterInstagramYoutube
  • Porty i Stocznie
  • Technologie i Edukacja
  • Offshore
  • Historia
  • Bezpieczeństwo
  • Turystyka i Środowisko
logo
O nas
Polska Morska - to nowy polski portal morski, poświęcony morzu oraz gospodarce morskiej. To również nazwa nawiązująca do pięknej i historycznej wizji Rzeczypospolitej aktywnej oraz morskiej.

Regulamin Portalu Polska Morska
Skontaktuj się z nami: redakcja@polskamorska.pl
Odwiedź nas!
FacebookTwitterInstagramYoutube
poz. 1189 w krajowym rejestrze dzienników i czasopism, ISSN 3072-0192

Zamieszczone na stronach internetowych portalu polska-morska.pl vel polskamorska.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” objęte są ochroną polskiego i międzynarodowego prawa własności intelektualnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie tych materiałów, w tym w celu eksploracji tekstów i danych, jest zabronione.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoją wygodę. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej

Polityka prywatności i plików cookie