Wody Polskie zaproponowały inwestorom prawie 4 tys. lokalizacji pod hydroenergetykę w miejscach istniejących urządzeń piętrzących wodę. Jeśli nie znajdą się chętni, potencjalnie otwiera to drogę dla rozbiórki danego urządzenia – podkreśla prezes WP Mateusz Balcerowicz.
Jak poinformował w środę na konferencji prasowej prezes Wód Polskich, na liczącej prawie 4 tys. pozycji liście obiektów piętrzących znalazły się wszystkie istniejące spiętrzenia w rodzaju jazów czy progów, które są własnością Skarbu Państwa reprezentowanego przez Wody Polskie. WP oszacowały łączny potencjał energetyczny wszystkich wskazanych miejsc na 655 MW mocy i 4,86 TWh rocznej produkcji energii elektrycznej. To niecałe 3 proc. zużycia energii elektrycznej z ostatnich lat, wynoszącej rocznie ok. 170 TWh.
– Nie wszystkie wskazane lokalizacje nadają się do wykorzystania. To inwestor musi sobie to zweryfikować – podkreślił prezes Balcerowicz. Zastrzegł, że potencjał energetyczny wskazanych miejsc jest bardzo różny. – Czasami pozwolą zasilić jeden dom, czasami pozwalają zasilić np. budynek użyteczności publicznej, czasami małą gminę – wyjaśnił. Jak zaznaczył, dzięki takiemu podejściu realizacja projektów hydroenergetycznych nie będzie wymagać nowych zapór czy zbiorników, co zminimalizuje wpływ na środowisko, ograniczy koszty i przyspieszy proces inwestycyjny.
Prezes Balcerowicz zastrzegł, że chętni inwestorzy dostaną pozwolenia, na podstawie których będą mogli zawrzeć umowy dzierżawy gruntu i urządzenia wodnego, ale zostaną zobowiązani do udrożnienia cieku dla migracji organizmów wodnych, np. poprzez budowę przepławki. Zgodnie z propozycją Wód Polskich, inwestorzy będą mogą skorzystać z możliwości dzierżawy gruntów Skarbu Państwa na preferencyjnych warunkach, co znacząco obniży bariery wejścia w sektor hydroenergetyki.
– Jeżeli ktoś się po to nie zgłosi, to dla nas jest to dowód na to, że to piętrzenie w tym miejscu nie ma sensu. Jeśli nikt się nie zgłosi, i obiekt nie służy do innego celu, może to otworzyć drogę do jego usunięcia, o ile dane urządzenie nie służy do piętrzenia wody dla innych celów, np. rolniczych – podkreślił szef Wód Polskich. Jak przypomniał, europejskie rozporządzenie Nature Restoration Law przewiduje, że każde państwo UE musi się wykazać likwidacją migracyjnych barier na rzekach.
Polska, wdrażając Nature Restoration Law planuje udrożnienie co najmniej 1,5 tys. z ok. 150 tys. km cieków wodnych i usunięcie ponad 300 barier migracyjnych poprzez projekty w ramach programów jak LIFE i FEnIKS. Celem jest przywrócenie naturalnej dynamiki rzek (renaturyzacja), co ma zwiększyć retencję i bioróżnorodność, wpisując się w unijne cele odtworzenia 20 proc. zniszczonych ekosystemów.
źródło: PAP
fot. PGE Energia Odnawialna S.A.
